wtorek, 29 kwietnia 2014

Piękny ogród- trujący ogród.. 18 pięknych morderczyń w naszym ogrodzie

Wiosna- chyba najpiękniejsza pora roku dla wszystkich. Po długim okresie szaro-burości nagle  świat wybucha ferią barw i zapachów. Ogrody małe i duże , skrzynki balkonowe a nawet zerwane na spacerze zza ogrodzenia kwiatki i wstawione do wazonu w domu budzą podziw i nastrajają nas dobrym humorem. Ale czy jesteśmy pewni ,że na takim spacerze i przy zerwanym kwiatku nic nam nie grozi? A w szczególności dzieciom tym maleńkim , które poznają świat poprzez właśnie dotyk i smak ???  "Nic mu nie będzie  jak zje kłos zboża " - no w sumie nie... ale czy jako mama jesteś pewna na 100 % , że to zborze nie ma na sobie sporyszu, który jest przyczyną halucynacji, przykurczów mięśni, prowadzących z powodu niedokrwienia do martwicy tkanek w szczególności kończyn ??
No właśnie ... Zanim więc zabierzemy nasze małe  skarby na spacer na łąki, pola do lasu, czy ogródek do babci lub parku, sprawdźmy, czy nie rosną tam nst. rośliny:


1. KONWALIA

Czerwone jagody i liście tego majowego kwiatu zawierają silne glikozydy nasercowe; zjedzenie zaledwie kilku z nich przez małe dziecko może spowodować śmierć. Objawami zatrucia są nudności, wymioty, biegunka, bóle i zawroty głowy oraz widzenie na żółto, a także zaburzenia rytmu serca i spadek ciśnienia tętniczego. Bardzo niebezpieczne jest nawet wypicie wody z wazonu, w którym stał bukiecik konwalii.



2. ŻYWOTNIK- THUJA

Jeden z najpopularniejszych w Polsce krzewów iglastych na żywopłoty, którego szyszki i igły zawierają tujon silnie drażniący błony śluzowe i skórę. Po jego zjedzeniu następuje pobudzenie, zaburzenia świadomości, uszkodzenie wątroby i nerek, zaburzenia pracy serca i przewodu pokarmowego.




3.  BLUSZCZ POSPOLITY

Popularne pnącze ogrodowo-parkowe. Jego owoce i liście zawierają saponiny wywołujące zaburzenia pracy żołądka, jelit i układu nerwowego. Ponadto kontakt ze skórą czy spojówkami powoduje nieprzyjemne zmiany uczuleniowe.



4. LIGUSTR 

Popularna roślina żywopłotowa (nierzadko wokół placów zabaw), która kusi dzieci błyszczącymi czarnymi owocami. Ich zjedzenie wywołuje nudności, obfite wymioty, bóle brzucha i biegunkę o gwałtownym przebiegu. Spożycie większej ich ilości może spowodować drgawki, zapaść, a nawet zgon.


5. CIS POSPOLITY

Popularny w ogrodach krzew iglasty kusi czerwonymi jagodami, które w istocie są nasionami pokrytymi mięsistą osnówką (jedyną nietrującą częścią roślinną cisa). Nasiona z osnówką połknięte w całości nie są niebezpieczne. Rozgryzione drażnią jednak błonę śluzową przewodu pokarmowego, gdyż zawierają taksynę, która przedostawszy się do krwi, powoduje zaburzenia układu oddechowego oraz pracy serca. Objawem zatrucia mogą być kolka, biegunka i spadek ciśnienia tętniczego.



6. WICIOKRZEW

Owoce tego pnącza zawierają ksylosteinę, która drażni przewód pokarmowy, osłabia serce i zaburza pracę układu nerwowego. Spożycie kilku jagód może być przyczyną śmiertelnego zatrucia. Typowe objawy to: wymioty, biegunka, zaburzenia rytmu serca i oddychania.



7. GLICYNIA- WISTERIA

 Efektowne pnącze kwitnące w maju. Zwisające fioletowe, białe lub różowe kwiatostany zawierają toksyczną wisterynę, która drażni błonę śluzową jamy ustnej i przewodu pokarmowego. Powoduje uczucie palenia w ustach, bóle brzucha, wymioty i biegunkę.



8 KASZTANOWIEC ZWYCZAJNY 

Młode kwiaty, liście i owoce, czyli kasztany, są toksyczne. Ich zjedzenie prowadzi do zaburzeń żołądkowo-jelitowych i porażenia mięśni oddechowych, a nawet zatrzymania oddechu.




9. WAWRZYNEK WILCZE ŁYKO


Ma bardzo trujące owoce - dla małego dziecka dawką śmiertelną jest spożycie zaledwie kilku jagód. Inne części rośliny zawierają substancje drażniące przewód pokarmowy i wywołujące dezorientację. Wystarczy rozgnieść parę owoców, żeby oczy zaczęły łzawić i piec.



10. ZŁOTOKAP


To efektowne małe drzewo prowadzone często jako pnącze przy podporach o zwisających żółtych kwiatostanach w czerwcu należy do najbardziej trujących roślin. Zawiera toksyczną cytyzynę drażniącą przewód pokarmowy i układ nerwowy. Najwięcej jest jej w nasionach - zjedzenie zaledwie dziesięciu sztuk jest dawką śmiertelną nawet dla dorosłego. Niepokojące objawy: bóle i zawroty głowy, pieczenie w jamie ustnej, ślinotok, nudności, wymioty. zaburzenia równowagi, halucynacje i duszności.



11. RĄCZNIK POSPOLITY


 Jednoroczna roślina ozdobna ceniona z powodu swych purpurowych dłoniastych liści. Ma bardzo zdradliwe, toksyczne nasiona zawierające rycynę, która drażni śluzówkę jamy ustnej i przewód pokarmowy, może też uszkodzić nerki i wątrobę. Takie objawy wywołuje zjedzenie zaledwie jednego-dwóch nasion; dla małego dziecka może to być już, niestety, dawka śmiertelna.



12. ŚNIEGULICZKA

Roślina parkowa obsypana latem białymi owocami. Ich sok zawiera toksyczną chelidoninę, która wywołuje na skórze zmiany o charakterze uczuleniowym. Połknięcie kilku owoców może spowodować u małego dziecka zaburzenia żołądkowo-jelitowe, wymioty, biegunkę i zaburzenia układu nerwowego - najpierw nadmierne pobudzenie, potem senność z zaburzeniami świadomości.



13. KLEMATIS -POWOJNIK

 To bardzo popularne, pięknie kwitnące pnącza ogrodowe dochodzące do 8 m wys. O różnobarwnych kwiatach zazwyczaj kwitnie maj- czerwiec
Trujący jest sok, liście kwiaty i owoce. zaburzenia układu pokarmowo-jelitowego, zaburzenia pracy nerek.



14. ŁUBIN

Roślina spotykana często jako samosiewka na polach , lub jako roślina ozdobna w ogrodach.
  Zawiera w nasionach toksyczny alkaloid  . Spożycie  mączki z nasion, lub samego nasiona powoduje  zaburzenia ostrości widzenia, zawroty głowy, popadanie w stan przypominający letarg oraz na problemy z chodzeniem, duszności, uszkodzenie wątroby, zgon.

 Nasiona




15. NAPARSTNICA PURPUROWA
 
Naparstnica jest rośliną powszechnie uprawianą w ogrodach naszej strefy klimatycznej. Występuje w wielu odmianach różniących się między sobą rozmiarem i barwą kwiatów. Wszystkie odmiany są silnie toksyczne.
Spożycie tej rośliny powoduje zaburzenia widzenia, konwulsje oraz zakłócenia rytmu serca. Wysoka zawartość glikozydów steroidowych powoduje, że nawet nadgryzienie liścia naparstnicy może spowodować śmierć.
Tak do lecznicza roślina , ale pod żadnym pozorem nie dotykać jej !  Jest silnie trująca, nawet zwykłe dotknięcie liści i kwiatów może spowodować zaczerwienienie skóry, wymioty, bóle głowy. Można ją spotkać w lasach , zaroślach na polach. 



16. RÓŻANECZNIK -RODODENDRON

 Różanecznik, znany w Polsce częściej pod nazwą "rododendron", to krzew dziko występujący w Azji Zachodniej i Europie. Wszystkie gatunki rododendrona są toksyczne – kilka z nich sprowadzono do Polski. Spośród szeregu trujących glikozydów zawartych w roślinie, najbardziej szkodliwa jest andromedotoksyna. Powoduje ona zaburzenia układu krwionośnego i serca, drgawki/konwulsje, zaburzenia układu pokarmowo-jelitowego, zgon.



17. LILIE 

Nie wszystkie , ale jednak..
Należy jednak pamiętać, że do niektórych gatunków lilii trzeba podchodzić ze szczególną ostrożnością. Jednym z nich są lilie długokwiatowe, lilia złotogłów Rośliny te zawierają wysoką ilość trujących alkaloidów.
 Spożycie  rośliny może spowodować silne zatrucie, którego skutkami są bóle brzucha i zawroty głowy  oraz podrażnienie błon śluzowych.


  lilia złotogłów


18. TOJAD

Najpopularniejszy jest tojad mocny (Aconitum napellus, inaczej A. firmum). Przypomina ostróżkę, ale jego kwiaty są zaokrąglone jak hełmy lub kaptury (stąd po angielsku „monkshood” – kaptur mnicha). Ta postawna, półtorametrowa bylina doskonale nadaje się na rabaty. Najlepiej rośnie w półcieniu, na wilgotnej glebie.
Na akonitynę, którą ma w sobie tojad, skutecznego antidotum brak; kilka gramów tej substancji wystarczy, by powalić konia. Atakuje centralny układ nerwowy, człowiek umiera sparalizowany , ale świadomy. Nie wolno też dotykać tojadu gołymi rękami, bo trucizna wchłania się przez skórę! Pierwszym sygnałem ostrzegawczym jest mrowienie.
 Jego liście - zanim zakwitnie , mylone są z pietruszką- dlatego nie sadzić obok warzywników !!




Roślin trujących jest całe mnóstwo. Przytoczyłam tutaj najpopularniejsze , te które na co dzień spotykamy i być może nie zdajemy sobie sprawy, jakie niosą zagrożenia w szczególności naszym poznającym świat maluchom , ale również zwierzaczkom. Nikogo nie chciałam nastraszyć, ale czasem warto wiedzieć w razie czego , gdy np. dziecko nagle zaczyna wymiotować na ogródku- co może być przyczyną. W takim wypadku niezwłocznie powinniśmy  wezwać pogotowie i zabezpieczyć treść wymiocin i zabrać ze sobą , do badania toksykologicznego.

A tymczasem  rozkoszujmy się pięknem przyrody wiedząc, że już nic nam nie grozi :)  i nie sadźmy póki co takich roślin w ogródkach,






żródło gazeta edziecko, papuzie centrum informacyjne, weranda

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

11 naturalnych sposobów na większy biust

  Dużo pań ma problm z małym biustem, często źle się z tym czuje. Ja też kiedyś ten problem mialam... nosiłam 65 AA - Tak jak wychodziłam za mąż to wyglądałam jak w komunijnej sukience :D  Czasy się zmieniły, mój rozmiar NIESTETY też  . Zawsze chciałam mieć większy biust, ale nie aż taki jaki posiadam reraz... KOSZMAR .
 Noszę rozmiar 75 G. Tak taki noszę , a raczej tacham...
Jak osiągnęlam ten rozmiar? Bynajmniej nie przez operacje plastyczne, bo 1 . boję się  ich , 2 nie stać mnie ;)
Pomogła mi genetyka i moje dzieci, ale również ziółka o których napiszę poniżej.
Z każdą ciążą biust był większy. Ale wiadomo raz się tyje raz chudnie i zawsze cierpi na tym biust.

Podam Wam Drogie Panie kilka ziółek - jak już pisałam sprawdzonych. Teraz dzięki mojej szkole do której uczęszczam wiem co tak działa ;)

Wszystkie z nich podwyższają w organizmie hormony. Jedne w większy sposób inne w mniejszy.
Ale uprzedzam nie przesadzajcie z dawkowaniem , bo wszystko a w szczególności zioła i leki a swoje granice, których wątroba nie wytrzyma.


1. Kwao Krua
 
Najskuteczniejszym i najsilniej działającym ziołem jest Pueraria Mirifica znana jako Kwao Krua. Niestety nie występuje ona u nas i jest dosyć droga. Można często znaleźć ją w tabletkach ziołowych na biust. Zalecana dawka to  dwa razy dziennie po około 250-500mg.
Niestety jak większość z azjatyckich specyfików nie jest klinicznie ona zbadana...

 Zawiera liczne fitoestrogeny, w tym niespotykany praktycznie nigdzie indziej miroestrol, jak również szereg izoflawonów w znacznych stężeniach. Wiadomo, że podwyższa stężenie hormonu LH  i FSH, działa przeciwnowotworowo, jak również łagodzi objawy menopauzy.

Może występować w postaci sproszkowanej, lub jako jeden ze składników tabletek.

 Tego nigdy nie używałam , ale bardzo często jest wymieniany również jako składnik drogich kremów - i o tym rozmawiamy na   chemii i recepturze kosmetyków. Podobno powiększa biust nawet o 80 %.


Nasze rodzime :


2. Koper włoski- fenkuł włoski

Każda z kobiet, które mają dziecko , doskonale wie, że  poleca się  picie herbatki z tego kopru  kobietom w okresie laktacji, mają bowiem właściwości poprawiające przebieg związanych z nią procesów. Koper zawiera substancje podobne do fitoestrogenów, najważniejszy z nich jest atenol, który wywiera pozytywny wpływ na cały organizm. Oczywiście wspomaga też wzrost piersi dlatego jest bardzo często stosowany w preparatach powiększających piersi  .Wspomaga też procesy trawienne, ale dzisiaj skupiamy się tylko na piersiach..
Surowcem zielarskim są suche owoce, zawierające co najmniej 4 % olejku eterycznego , Najwięcej jest trans-anetolu (34-82%) oraz fenchonu (2-22%), są też: estragol,  limonen, cis-anetol i alfa-pinen.Koper włoski można kupić w każdym sklepie zielarskim za niewielkie pieniądze. Pijemy 4 szklanki świeżego naparu na dobę.

UWAGA !!!
 Nie powinny pić tych ziółek osoby  z uczuleniem na koper włoski lub inne rośliny z rodziny Selerowatych (Apiaceae wcześniej Umbelliferae) jak owoc anyżu, kminku, selera, kolendry, kopru ogrodowego lub anetol.



3. Mniszek lekarski- mlecz polny


 Moje ulubione zioło, jedne z najbardziej niedocenianych i traktowanych po macoszemu ziół. A to bardzo  źle, bo mniszek jest jednym z najbardziej wszechstronnym dobrodziejem dla naszego organizmu Teraz jest właśnie czas aby pozbierać liście i kwiaty i wysuszyć je.Korzenie  w okolicach sierpnia zbieramy.

Mlecz polny jest bardzo cennym źródłem witamin  i minerałów. Zawiera duże ilości garbników, związków seskwiterpenowych, triterpenowych, inuliny, fitosteroli i garbników. Jest cennym źródłem łatwo przyswajalnych soli mineralnych, a w szczególności potasu.zawierają flawonoidy, flenolokwasy oraz karotenoidy. Obfitują również w potas, magnez, krzem i witaminy: C i B. Stwierdzono również obecność fitoestrogenu.
Jego działanie polega  na udrożnieniu receptorów estrogenowych, przez co komórki piersi są bardziej skłonne do wzrostu (rozwoju), a same piersi mniej skłonne do zmian struktury, do których dochodzi wraz z wiekiem.

Napar z kwiatów :
Łyżkę kwiatów parzy się w 0,5 litra wrzącej wody pod przykryciem. Czas parzenia to około 10 minut. Następnie napar należy odcedzić.
Napój pije się po ½ szklanki 2-3 razy dziennie podczas przewlekłych nieżytów jamy ustnej, gardła i oskrzeli. Stosuje się go również w przypadku zaburzeń miesiączkowania, niedomagań jajników i zapaleniu przydatków.


UWAGA !!! 
Osoby mające problemy ze wrzodami powinny odpuścić sobie terapię tym zielem, ponieważ mniszek pospolity podnosi ilość soków żołądkowych.
U niektórych może powodować alergię objawiającą się drobną wysypką na skórze.




4. Koniczyna czerwona



Koniczyna czerwona zawiera okolo 0.17 % estrogenow roślinnych. Olejki lotne znajdujące się w kwiatach koniczyny czerwonej zawierają metylosalicylan. Może się też pochwalić wysoką zawartością izoflawonów i antykoagulantów. Substancje te są odpowiedzialne między innymi za regulowanie gosporadki hormonalnej. Przez to wpływają również na wygląd i rozmiar naszych piersi. Czerwoną koniczynę szczególnie poleca się kobietom w okresie menopauzy, bowiem dzięki zawartości wymienionych wyżej składników (i fitoestrogenów) doskonale łagodzi jej nieprzyjemne objawy, przez co jest jedną z lepszych alternatyw dla hormonalnej terapii zastępczej. 
Główki kwiatowe zbieramy zaraz po pojawieniu się ( albo kupujemy w sklepie zielarskim)

Napar z kwiatów :
2 -3 łyżeczki suszonych kwiatów zioła i zaparzać pod przykryciem (szklanka wrzątku) 10 -15 minut. Pić trzy szklanki dziennie.

Nie ma w sumie przeciwwskazań, ale nie pijmy odstanego a juz nigdy sfermentowanego naparu. 


5. Pluskwica groniasta


Północnoamerykańscy Indianie uważali, że ta roślina leczy ukąszenia  grzechotnika oraz łagodzi bóle miesiączkowe i porodowe. Medycyna europejska potwierdziła działanie tego ziela na organizm kobiecy i wprowadziła je do uprawy w 1912 r.

W ziołolecznictwie wykorzystywany jest korzeń pluskwicy groniastej – Cimicifugae radix. Surowiec pozyskiwany ze stanu naturalnego lub uprawy. Korzeń pluskwicy zawiera glikozydy triterpenowe (m.in. akteinę, cimifuginę, deoksydinę), glikozydy goryczowe (najważniejszy to ranunkulidyna, która w czasie suszenia przechodzi w anemoninę). Ponadto korzeń zawiera substancje estrogenne,żywice, kwas salicylowy i izoflawony.

Działanie: korzeń ma działanie rozkurczowe i przeciwzapalne. Działa również na kobiecy układ rozrodczy, aktywizując działanie żeńskich hormonów płciowych. Jednocześnie ma działanie estrogenne – łagodzące objawy menopauzy, co wykorzystuje się w preparacie "Menofem","Remifemin". Indianki korzeniami tej rośliny leczyły zaburzenia menstruacji . 

Efekty widać już po 2-3 tygodniach.
Korzeń Pluskwicy stosowany w dawkach mniejszych niż 5 g dziennie jest bezpieczny.

UWAGA !!! 
W większyc  dawkach niż 5 g na dobę u niektórych osób może wywołać toksyczne objawy.
Korzeń Pluskwicy nie powinien stosowany przez kobiety w ciąży, oraz osoby cierpiące na nowotwory hormonozależne.







6.Czosnek pospolity

Główne związki: Alliina, skordynina – o specyficznych właściwościach czosnku decydują głównie substancje zawierające siarkę, w tym przede wszystkim alliina oraz skordynina A i B (tioglikozydy).
Po rozdrobnieniu czosnku enzym allinaza rozkłada alliinę do kwasu pirogronowego, amoniaku i allicyny (ester alilowy kwasu alilotiosulfonowego) i powstaje charakterystyczny zapach (fitoncydy).
Ajoeny – kolejnymi metabolitami są ajoeny (formy Z i S) będące inhibitorami agregacji płytek krwi.
Czosnek zawiera również duże ilości witamin i składników mineralnych jak np. fosfor, potas, siarka , selen, german, wapń, magnez, żelazo, sód, witaminy z grupy B, A i C

NIE JEŚĆ CZOSNKU TO GRZECH I DZIAŁANIE WBREW SOBIE ! ;)

Nie można go przedawkować, chyba ,że czekacie na operację albo macie zakrzepicę tudzież niskie ciśnienie, ale nawet w tych przypadkach 1 ząbek na dobę można zjeść.




 Oraz inne "wspomagacze" , które do ziół nie należą :


7. Rabarbar

Nie jemy surowego rabarbaru. Wysoka zawartość kwasu szczawiowego powoduje wypłukiwanie się wapnia z kości i szkliwa oraz powstawanie kamieni nerkowych. Dlatego gotujemy kompot lub pieczemy ciasto. Wysoka zawartość polifenoli, które uwalniają się pod wpływem wysokiej temperatury, chroni organizm przed rozwojem komórek rakowych.
Ponadto są to naturalne przeciwutleniacze, wpływające na  wygląd skóry i stan komórek. Rabarbar zawiera też witaminy A, C i E oraz magnez, potas, sód, żelazo, wapń. Jest bogatym źródłem fitohormonów ( to dzięki nim powiększają się nasze piersi).
Natomiast korzeń rabarbaru to znane od wieków lekarstwo o właściwościach oczyszczających i dezynfekujących przewód pokarmowy. Pobudza perystaltykę jelit, pomaga walczyć z otyłością. W małej dawce powstrzymuje biegunki, w dużej ułatwia wypróżnianie. Pobudza wydzielanie żółci, przez co ułatwia trawienie.




8. Jabłko

Świeże, nieuszkodzone jabłka zawierają wit. C, większość innych witamin ( B1, B2, B3,B5,B6, B9, B12, A i Retinol, E i tokoferol, D, K, bea karoten, likopen)minerałów, dużą ilość błonnika roślinnego, kwercetynę (44 mg w 1 kg jabłek), a także pektynę (1–1,5 g w 100 g świeżego jabłka). Zawartość witaminy C jest zmienna i zależy od wielu czynników z których najważniejszymi są odmiana, warunki klimatyczne i sposób uprawy. Może ona się wahać w szerokim zakresie od około 4mg/100g owocu do ponad 21mg/100g. Przy obróbce cieplnej jabłek większość witamin wodorozpuszczalnych ulega rozkładowi.
Świeże jabłka są źródłem węglowodanów w tym błonnika. Jak wiele innych owoców, spożywane na surowo jabłka mają niską wartość na indeksie glikemicznym (fruktoza i inne cukry uwalniają się powoli z błonnika, przez co zawartość cukru we krwi konsumenta rośnie wolno, bez nagłych odchyleń) zatem są zalecane do spożywania przez osoby chorujące na cukrzycę lub  hiperglikemię. Nie dotyczy to soku jabłkowego po oddzieleniu błonnika, gdzie wartość na indeksie glikemicznym ulega sporemu podwyższeniu. (1)

3 jabłka na dobę -w sam raz ;)





9. Czereśnie


Czereśnie są rekomendowane przez dietetyków. Jedzenie 50 dag tych owoców, codziennie w ciągu jednego miesiąca, daje zauważalne rezultaty. Nasza cera jest wygładzona i bardziej jędrna. Udowodniono, że hamują procesy starzenia się skóry. Te małe owoce zawierają m.in. wapń, żelazo i jod, a także witaminy A i B. Oczyszczają nasz organizm z toksyn, usuwają nadmiar soli i regulują poziom płynów. Jedzenie czereśni pozytywnie wpłynie na nerki i serce. Obniżają znacznie poziom kwasu moczowego we krwi, dzięki czemu spada ryzyko chorób reumatycznych, szczególnie dny. 100 g czereśni to 61 kcal, a więc nie trzeba się martwić o przybranie na wadze.


UWAGA !!!
 Ważne, aby pamiętać, żeby nie jeść czereśni na czczo (dotyczy to wszystkich owoców pestkowych) oraz nie popijać ich surową wodą. Spowoduje to biegunkę lub ostry ból brzucha. Nie powinno się ich jeść również bezpośrednio przed mięsnym posiłkiem, ponieważ utrudniają trawienie zawartego w mięsie białka (2)


10. Owoce granatu



Granaty zawierają estron (folikulinę) - występującą naturalnie formę estrogenu, która jest dziś powszechnie używana w hormonalnej terapii zastępczej, w czasie menopauzy. Coraz więcej kobiet, które chcą uniknąć skutków ubocznych terapii hormonalnej, zwraca się ku naturalnym preparatom, jak np. sok z granatu. 
Szklanka soku z granatu codziennie przez 3 miesiące ( metoda kosztowna zważywszy na cenę owoców 5 sztuk na szklankę) 


11.  Masaż powiększający piersi

 
To najbardziej naturalna metoda, bo nie wymaga absolutnie niczego poza twoimi własnymi dłońmi. To też najstarszy sposób na uzyskanie większego biustu. Wymaga dużej cierpliwości i systematyczności, bo piersi trzeba masować codziennie. Należy wykonać 600 ruchów – okrążeń wokół każdej z piersi. Ważne, by wykonywać je zawsze od dołu w kierunku mostka i do góry. Dla zwiększenia efektów możesz sama zastosować integrację kilku metod i na przykład masaż wykonywać przy użyciu kremu na powiększanie biustu ( ale z tymi kremami ostrożnie! czytajcie ulotki co w nim jest). Polecam również naprzemiennie masaż zimnym i ciepłym prysznicem- idealnie ujędrni skórę.


INSTRUKTAŻ MASAŻU PIERSI - FILM  





















 




(1) Wikipedia, (2) Poradnik Zdrowia






poniedziałek, 21 kwietnia 2014

BIAŁE ZĘBY- kilka trików- bez wydawania fortuny ;)

Mam fajna sąsiadkę, która zawsze się mnie pyta czym wybielam zęby... :D Kiedyś faktycznie kupowałam pewną pastę w aptece, ale niestety zniknęła z rynku ( a była skuteczna i w sumie nie droga). Jak sobie  teraz radzę? Zwyczajnie ;)
Myję zęby jak dentysta nakazał, ale nie wybielam ich w gabinecie - z 2 powodów- umarłabym z bólu- bo mam wrażliwe , i w sumie szkoda mi kasy.

Muszę się jednak przyznać, mam ułatwione zadanie, bo nie palę i nie piję czerwonego wina- jedynym moim nałogiem jest kawa, która też zażółca zęby.

Oto małe a jakże skuteczne triki aby osiągnąć cel ;) 


1. Szczoteczka i nić + płyn do ust. 

MUST HAVE NR 1.
Tak - nie ważne w sumie jaką pastą myjemy zęby ,ale najważniejsza jest twardość szczoteczki ( dobierana indywidualnie przez dentystę) . Dbanie o to by nie zalęgł się osad i  kamień nazębny w przestrzeniach między zębowych  jest najważniejszą rzeczą, bo to właśnie one powodują ,że nasze zęby są żółte.Pamiętajmy o tym , by szczoteczkę wymieniać co 3 tyg i 1 raz na dobę sparzyć wrzątkiem.
Tak więc szczoteczka ok 6 zł, nić 8 zł , płyn ok 8 zł 





2. Picie i spożywanie kwaśnych potraw- soków

Odczekajmy przed szorowaniem ok 30 min po spożyciu , gdyż kwas zawarty w sokach może doprowadzić do erozji szkliwa, a co za tym idzie, przy intensywnym szczotkowaniu, możemy sobie zaszkodzić i to nieodwracalnie. Uśmiech już nie będzie piękny i biały.



3. Żucie przekąsek z warzyw i owoców

Nie dosyć, że zdrowe ( zamienniki czekoladek) to jeszcze pomagają dbać o zęby. W jaki sposób? Żucie twardych, chrupiących warzyw i owoców ( np jabłko, czerwona papryka) pomaga nam w "zeskrobywaniu" płytki nazębnej i co za tym idzie - mamy czyste zęby wolne od przebarwień   i zdrową skórę przez dostarczenie witamin i mikroelementów.



4. Używaj słomek

Jak tylko to możliwe używaj do picia słomek. Picie przez słomkę trzyma w ryzach pity kolorowy płyn. Zdaję sobie sprawę ,że np przy wytwornej kolacji picie  czerwonego wina przez  słomkę wyglądałoby dziwacznie, więc  jeśli tylko nadarzy się okazja idź przepłukać usta do łazienki. Płucz tak długo aż na języku nie zostanie posmak coli lub wina.

koszt opakowania od 0.99 zł 

 



5. Domowe wybielanie.

Czasem jednak trzeba sięgnąć po "wybielacze" , pomimo iż stosuje się wszystkie "zapobiegacze". Najlepiej zrobić to sprawdzonymi produktami znanych firm. Można od czasu do czasu skórką z cytryny ( białą stroną) przeciągnąć po zębach i dziąsłach. Do domowego wybielania najlepsze są paski dostępne w każdej drogerii -koszt ok 40 zł.

Nie kupujcie na Allegro - z doświadczenia wiem , że nic one nie mają wspólnego z wybielaniem ( po za opakowaniem) 




 6. Regularne wizyty u dentysty

Niestety  bez tego ani rusz. Wiem ,  że dużo osób boi się go jak ognia, ale jeśli jesteśmy na bieżąco kontrolowani, to proszę mi wierzyć żadnych koszmarów w gabinecie nie przeżyjecie. Do dentysty chodzimy na kontrole raz na pół roku. Wtedy dentysta nam doczyszcza zęby- usuwając ten osad i kamień , z którym sami sobie nie poradziliśmy w domu. Wtedy takie usuwanie w gabinecie trwa całe uwaga !!!!  7 minut - odbywa się bezboleśnie :) I ząbki mamy szczęśliwe niezmiernie :) 




To były porady ogólne, a teraz triki kosmetyczne( raczej przeznaczone dla pań )

7. Bronzer

Tak drogie Panie- bez niego ani rusz ;) Każda z nas po lecie, gdy jest muśnięta powtarzam MUŚNIĘTA a nie spieczona jak skwara- słońcem ma idealną cerę iii BIAŁE ZĘBY  ;)
Wiadomo, że na solarium nie chodzimy, bo jest passe i niesamowicie nam szkodzi, ale żeby nie być "trupem" proponuję buzię musnąć bronzerem. 1. nada on zdrowy słoneczny wygląd, 2. dzięki niemu możemy pięknie modelować niedoskonałości naszej twarzy ;) Obojętnie czy mamy w kulkach, kamieniu, pyłku, pędzlu....

Koszt- od 9 zł


 8. Czerwona Szminka

Kuszące red lips... który facet przejdzie obojętny? Żaden ;)

Ale pamiętajmy Drogie Panie- nie każda czerwień jest pożądana. Wybierajmy te szminki czerwone, matowe, które mają zimny odcień . Dodatek "niebieskiego" powoduje to ,że usta są wyraźniejsze a światło padające na biel poprzez załamanie fal odbija się i zęby wydają się bardziej białe niż są w rzeczywistości.




9.  Nie tylko czerwona szminka

Oczywiście są panie, które z różnych względów nie lubią czerwonych ust, źle sięw tym kolorze czują- nic straconego. Opcje są 2 ;) 
1. Szukamy pomadek w ulubionym kolorze , ale !! Znów w wersji "zimnej" czyli tej z dodatkiem niebieskiego- działa w ten sam sposób co w czerwonej- odbija światło i wtedy biel wydaje się bielsza, lub opcja 2. możemy zakupić osobny produkt na naszą szminkę nakładamy błyszczyk w odcieniu fioletowo niebieskim- efekt ten sam- tylko czy mi by się chciało szukać takiego produktu??

ceny od 20 zł...



Mam nadzieję, że wykorzystacie większość z tych ( sprawdzonych i skutecznych sposobów) i będziecie się cieszyć białym uśmiechem ;)



Pozdrawiam :)

piątek, 18 kwietnia 2014

RevitaLash® czy to działa? OCZEKUJ NAJLEPSZEGO

Witam się z Wami w ten szaleńczy przedświąteczny czas.



Wczoraj otrzymałam przesyłkę z firmy RevitaLash®. Nie nie sponsorują mnie, nie jestem blogerką testerką- którą kupiono ;) Wygrałam ten produkt w konkursie.  Nie ukrywam ,że długo przymierzałam się do zakupienia odżywki tej firmy, ale z racji ceny , szkoda mi było wydać tyle pieniędzy na coś- co mogłoby nie zadziałać. Ja osobiście nie wierzę blogerkom i nie jestem z tych, które za pędem owczym biorą w ciemno wszystko co reklamują. Może to z racji wieku i doświadczenia życiowego... może ze odrobiny zdrowego rozsądku... Nie wiem. W każdym razie nie kupiłam bo nie.

Za to uśmiechnęło się do mnie szczęście  nawet baaardzo :) i mogłam sobie wybrać "wymarzony produkt".

Ja wybrałam


Odżywczą suplementację do rzęs NOURICHE™ Eyelash Conditioner.



 Na stronie producenta jest napisane : 

" Nowa odżywcza suplementacja do rzęs NOURICHE™ jest dedykowana osobom o bardzo wrażliwej oprawie oczu i osłabionych rzęsach. Po intensywnej kilku miesięcznej kuracji RevitaLash® Advanced można kontynuować kurację tą samą odżywką kilka razy w tygodniu lub zamiennie zastosować codziennie NOURICHE™ jedynie w celu podtrzymywania efektu.
      Głównym zadaniem odżywki RevitaLash®Advanced jest kompleksowa intensywna kuracja, która aktywnie pobudza do wzrostu bardzo słabe, zniszczone i wymagające natychmiastowej regeneracji rzęsy. Natomiast nowa linia NOURICHE ma za zadanie suplementować i nawilżać rzęsy mocą odżywczego aloesu, witamin, aminokwasów i opatentowanego kompleksu nanopeptydów."




Z racji tego ,że juz nie jestem nastolatką a lata malowania rzęs tuszem zarówno  osłabiły mi włoski jak również uwrażliwiły oprawę oczu, wybrałam właśnie ten produkt - i go dostałam :)

Radości było co nie miara :)


Paczuszka przyszła pod moją nieobecność, ale jak weszłam do domu od razu ją zobaczyłam- mały kartonik oklejony taśmą z napisem RevitaLash moja buzia zaczęła się szeroko uśmiechać :) Oczywiście odrazu rozpakowałam przesyłkę. Co w niej znalazłam? SAME SKARBY ! ;)
Nie tylko odżywkę ale również... No właśnie . Nie śledzę blogerek i nie wiem czy o tym wspominają , ale moim zdaniem to ważniejsze niż sam produkt- to  jest podarowane ŻYCIE. Marka RevitaLash jak wiadomo z założenia wspiera swoim dochodem badania na rzecz walki z rakiem piersi, jakże w naszych czasach niestety powszechnym. Pomimo wielu kampanii, nadal zbierającym okrutne żniwo. Nie tylko dochodami wspiera, ale również Pazanet ( wyłączny dystrybutor ) wspiera działalność ogólnopolskiej Federacji Stowarzyszeń "Amazonki" oraz promuje informacje na temat profilaktyki raka piersi.

Właśnie dostałam w przesyłce ulotki, za co pięknie dziękuję.

 

Najważniejsza z nich to ta, gdzie pięknie napisane jest i pokazane na co mamy zwrócić szczególna uwagę, my kobiety młode, starsze , zabiegane i te w domach :







Tak więc to chyba najważniejsza sprawa. Oczywiście odżywka do rzęs- bo w sumie o nią chodziło- również  :))

Pięknie zapakowany prezencik z niebieską wstążeczką, błyskawicznie został  saute.













i ulotki :))

 



Tak jak pisałam wyżej moje rzęsy są wykruszone, liche . Dzisiaj zaczynam kurację. Dostałam produkt 1 ml - próbkę , czyli jeśli 3,75 starcza na ok 6 mc-y to myślę ,że ten 1 ml na ok 1,5  powinien wystarczyć.


Jak to wygląda cenowo ? 

Odżywcza suplementacja do rzęs NOURICHE™ Eyelash Conditioner 3,75 ml     by RevitaLash®

Jest w tej chwili w promocji z 270 zł na 240 zł

Zapraszam na stronę RevitaLash :





A z okazji zbliżających się Świąt Wielkiej Nocy 

Wszystkim znajomym i tym mniej znajomym,tym którzy mnie czytają lub tylko oglądają, tym którzy nie obchodzą Świąt, życzę spokojnie przeżytego czasu w gronie rodzinnym, a tym którzy obchodzą Święta życzę :
Wesołych Świąt , God påske, Prospera Pascha sit, Veselé Velikonoce, Joyeuses Pâques, Frohe Ostern, Selamat Paskah, Buona Pasqua, Priecīgas Lieldienas, Su šventom velykom!, Páscoa Feliz, Veselé prežitie Veľkonočných sviatkov, Felices Pascuas, Glad Påsk, Z Velykodnimy sviatamy, happy easter !! 


:)